środa, 13 lutego 2013

Kolejny mecz Kamila...

Za nami kolejny sparing, tym razem z Unią Kosztowy. Goście byli w iście bojowych nastrojach i pokazali się naprawdę z dobrej strony. Była walka o każdą piłkę, fantastyczne rajdy przez całe boisko, akcje drużynowe, piękne obrony i oczywiście gole. Było wszystko to, co powinno być na prawdziwym meczu. I było. Kibice również dopisali i co chwilę słychać było głośny i żywiołowy doping rodziców. Mecz zakończył się wynikiem 5:4 dla drużyny z AKS-u.
Dziękujemy za wspólną zabawę i za niezapomniane emocje...





poniedziałek, 11 lutego 2013

Kamilowy sparing...

W czwartek nasze Żaczki rozegrały sparingowy mecz z rówieśnikami z Piłkarza Sosnowiec. Młodzi piłkarze wykazali się ogromną wolą walki, oddali naprawdę wiele świetnych strzałów na bramkę, ale swoją klasę pokazali również bramkarze obydwu drużyn. Nie zabrakło emocji i oczywiście pięknych bramek. Mecz zakończył się zwycięstwem naszych gości 5:4, ale nie wynik jest najważniejszy, a dobra zabawa i możliwość rywalizacji fair play.

A dziś kolejny sparing... Oby równie udany...

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Nowy, a jakby stary...

Mamy Nowy Rok... Nowy, a jakby stary. Bo powracają zmory poprzednich zim... Kamil znów jest chory... Już trzeci tydzień się męczy... Jak bardzo chciałabym móc napisać coś pozytywnego.
Chociaż nie, mogę coś napisać... I to o Kamilu... Ma szansę być wzorowym uczniem... Świetnie idzie Mu pisanie - dzięki mnie i Rafałowi, bo to mu nakłaniamy go do ćwiczenia ręki, z czytaniem też jest dobrze, a o matematyce to już nie wspomnę, bo z nią jest chyba najlepiej. Także jedno zmartwienie mamy z głowy... Bo przez chorowanie Kamil nie ma zaległości, żadnych na szczęście...


piątek, 7 grudnia 2012

Odwiedziny na starych śmieciach...

Zajrzałam na smyki... Po prawie 2 latach... Na mój pierwszy blog, przy którym spędziłam 5 lat... 5 lat! Nie mogłam się powstrzymać po prostu... Tyle czasu minęło od mojego ostatniego logowania... Matko, aż ciężko w to uwierzyć ile się u nas zmieniło... Jak Kamil się zmienił, jak dorósł... Z bobasa w chłopaka się zmienił... Niby na naszych oczach, ale jakoś tak zaskakująco... Dziwne to...


A tu można poczytać jak to kiedyś u nas bywało - Kamil na smykach.pl...

niedziela, 2 grudnia 2012

Pierwszy sparing Żaków...

Na ostatnim treningu Żaki rozegrały swój pierwszy w życiu sparing... Ba, pierwszy w życiu mecz... Z UKS Piłkarz Sosnowiec...
Lekcja była bolesna, zakończona wysoką przegraną 21:9. Polały się łzy, ale chłopcy szybko się podnieśli i już planują rozegranie następnego meczu...

 
  
Jest i fragment meczu...

piątek, 30 listopada 2012

Po długiej przerwie...

Matko... Tak długo na znalazłam czasu na napisanie chociaż kilku słów... Dzisiaj mam... O tak sobie... Bez powodu... No, może dlatego, że ZNÓW zbliżają się Święta... Minął następny rok...
Kamil całkowicie wdrożył się w naukę w I klasie... Nie ma z nim żadnego problemu. Uczy się, pisze, czyta i jest zachwycony. Zadowolony ze wszystkiego, z Pani, z kolegów i z nauki... Pani zapewnia mnie, że Kamil ma szansę być wzorowym uczniem... A ja pękam z dumy, bo przecież powód jest. Prawda?
Z treningami też jest wszystko w porządku... Co prawda mamy przejściowe problemy ze zdrowiem trenera, ale dzieciaki sobie radzą... Są po prostu szczęśliwe z tego co mają, że mogą ze sobą grać, razem się bawić i rywalizować. Zacięci są jak nie wiem... Walczą naprawdę na serio... Wczoraj mieli pierwszy sparing. Przegrali z kretesem i polały się łzy... Ale chłopcy byli dzielni i szybko się podnieśli... A my? Dopingowałyśmy naszych piłkarzy z całych sił.