Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beauty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beauty. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 sierpnia 2012

Naturalne sposoby na maseczki...

Przeszukiwałam ostatnio internet w poszukiwaniu naturalnych, tanich i skutecznych. Znalazłam kilka naprawdę ciekawych przepisów na maseczki, które mam zamiar wypróbować. Kilka z nich już testuję, a inne czekają w kolejce. Mam nadzieję, że pomogą, bo coś ostatnio nie mogę sobie poradzić ze swoją twarzą. Ale walczę... Naturalnymi metodami...

Oto kilka znalezionych przepisów...

Przepis na maseczkę cynamonową: kilka łyżek jogurtu lub śmietany mieszamy z dwiema łyżeczkami sproszkowanego cynamonu. Taką papkę nakładamy na twarz na 15 minut. Maseczka odświeży skórę twarzy.
Przepis na waniliową maseczkę do twarzy: z jednaj laski wanilii wyskrobujemy miąższ i mieszamy z witaminą E (np. z rozgniecionych kapsułek), z dwiema łyżkami jogurtu, łyżką miodu i paroma kroplami soku z cytryny. Maseczka ma działanie odmładzające.
Przepis na maseczkę do włosów z imbiru: kawałek korzenia imbiru (ok. 10 cm) ścieramy na drobnej tarce i dodajemy do niego 2 łyżki oliwy. Nakładamy papkę na umyte i wilgotne włosy, po 15 minutach zmywamy szamponem.
Przepis na maseczkę powiększającą usta: 1 łyżeczka oliwki lub witaminy A oraz szczypta chili. Po zmieszaniu smarujemy usta, które po kilku minutach staną się pełniejsze.

/źródło: http://www.se.pl/kobieta/uroda/przyprawy-upiekszaja-cynamon-imbir-wanilia-przepisy_201743.html/

Przepis na maseczkę z kurkumy na wysuszenie niedoskonałości: szczypta kurkumy, jogurt naturalny, dowolny olej. Po zmieszaniu nakładamy najlepiej na noc. Po kilku dniach stosowanie niedoskonałości znikają.

/źródło: http://www.alinarose.pl/search?updated-max=2012-07-29T16:51:00%2B02:00&max-results=2/

Krem z dodatkiem imbiru na cellulit:  Do jego przygotowania będziesz potrzebować ½ szklanki oleju z pestek winogron (ostatecznie może być oliwa z oliwek lub po prostu oliwka kosmetyczna), 2 łyżek fusów z kawy, 2 łyżek imbiru (najlepszy będzie ten świeżo starty), 1 łyżeczki cynamonu.

Wszystkie składniki należy ze sobą wymieszać, a powstały specyfik nałożyć na miejsca dotknięte cellulitem. Następnie trzeba owinąć je folią spożywczą i założyć ciepłe ubranie. Po 20 minutach preparat należy spłukać ciepłą wodą. Taki zabieg powtarzaj 2 razy w tygodniu.

/źródło: http://odchudzajacy.pl/magiczna-moc-przypraw-a-kosmetyczne-zastosowanie//

Maseczka ściągająca z płatków owsianych (dla cery tłustej i mieszanej): Łyżkę zmielonych płatków owsianych i łyżkę zmielonego skrzypu polnego rozetrzeć na papkę z przegotowaną gorącą wodą, dodać kilkanaście kropli soku z cytryny lub soku z żurawin. Maskę po 20 minutach zmyć.
Maseczka miodowo-jabłkowa - usuwa zanieczyszczenia skóry i wygładza cerę: 1 łyżka płynnego miodu, jabłko. Zetrzeć drobno jabłko i zmieszać z płynnym miodem. Przygotowaną masę nałożyć na twarz na 20 min., następnie spłukać letnią wodą.
Maseczka z ziemniaka - przeciw błyszczącej skórze: Rozgnieciony, ugotowany ziemniak zmieszać z 2 łyżkami zimnego mleka i kilkoma kroplami soku z cytryny. Rozłożyć na twarz, po 10 min. zmyć.
Maseczka z mąki (dla skory tłustej i mieszanej): Ok. 2 łyżki maki zmieszać z łyżeczka miodu i dodawać powoli (ciągle mieszając) ciepłą herbatę rumiankowa, aż powstanie pasta. Nałożyć ja na twarz, po 15 min. zmyć letnia woda. Maseczka wygładza i oczyszcza skórę tłustą i mieszaną.
Maseczka z pomidorów II - dla cery trądzikowej: Nadaje się do cery tłustej lub trądzikowej. Nałożyć plasterki lub papkę z pomidorów na twarz i odczekać 15 minut. Zmyć ciepłą wodą.

/źródło: http://beztabu.com/archive/index.php?t-9592.html/
l

niedziela, 15 lipca 2012

Marzenia o salonie...

Zawsze wiedziałam, że otwarcie własnego biznesu wymaga dużo siły, energii, samozaparcia i czasu. Ale co innego wiedzieć teoretycznie, a co innego przekonać się na własnej skórze. To dwie zupełnie odrębne rzeczy...
Nigdy wcześniej nie myślałam o tym, żeby otworzyć coś własnego. Nie miałam na siebie takiego pomysłu. Ale czas weryfikuje nasze plany, zweryfikował również i moje.
Z pracą jest kiepsko... Mam skończony kurs stylistki... Poza tym jest jeszcze fotografia i pisanie... Z takimi umiejętnościami ciężko jest coś znaleźć... Setki wysłanych CV... Żadnych odpowiedzi czy umówionych spotkań... Można wpaść w naprawdę fatalny nastrój...
Przez to zaczęłam się zastanawiać nad tym, żeby otworzyć własny salon stylizacji paznokci... To będzie ciężkie, bo podobne stanowiska są w większości salonów fryzjerskich. A poza tym studia stylizacji wyrastają jak grzyby po deszczu...
Ech, ciężkie jest to wszystko...

Bordowy french
Żel biały i bordowy
Różowe serca
Złote gwiazdki

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Ruszam z paznokciami...

Udało się! Mam dyplom - choć jeszcze nie w ręku - stylistki paznokci! A tak się bałam! Całą noc nie mogłam spać, ale udało mi się... Bardzo się cieszę. Mam już zamówione wizytówki i teraz czekam na ich odbiór... Wszystko gotowe na przyjęcie klientek...


Zapraszam serdecznie!

środa, 27 lipca 2011

Myszko-zające...

Jako że mamy wakacje, chociaż pogoda jak gdyby o tym zapomniała, pomyślałam, że można poszaleć z paznokciami...

I proszę... Oto moje pomarańczowe myszko-zające... Sama nie mogę się zdecydować... Najważniejsze, że świetnie poprawiają nastrój...

poniedziałek, 25 lipca 2011

Kolczykowa pasja...

Nie wiedziałam, że zarażenie pasją może być takie przyjemne. Dla mnie jest...

Od kiedy, rok temu, zobaczyłam u Novaczki własnoręcznie robioną biżuterię, to wiedziałam, że wpadłam po same uszy. Co prawda pasja musiała trochę odczekać, aż zaopatrzę się w potrzebne do wyrobu kolczyków akcesoria, ale doczekała się w końcu...
Kiedy? Chyba pierwsze egzemplarze wyszły spod mojej ręki przed Bożym Narodzeniem... A potem złożyłam drugie zamówienie - nie do końca udane... A potem było trzecie, taka wersja poprawiona... I zaczęła się produkcja. Z domu jakby wymiotło wszystkie koraliki... Ciężko już coś nowego znaleźć. W domu oczywiście, bo mój allegrowy dostawca pęka w szwach... Więc nie ma się czym martwić...

Mogę się tylko cieszyć, bo zaraziła moją pasją Kamilka... Czasem siedzimy sobie razem i tworzymy...


...bardzo mała część kolekcji...

czwartek, 14 lipca 2011

Letni design...

Pakowanie ciąg dalszy... Wszędzie porozkładane rzeczy Kamilka blokują prawie każdy kąt... Jeszcze czeka mnie prasowanie, ale i tak wczoraj znalazłam chwilę dla siebie. Dla siebie i moich paznokci. I oto efekt tego zajmowania się sobą...